Najnowszy numer
Prenumerata

 Kontakt

Oficyna Wydawnicza
Rem Script Sp. z o.o.
ul. Raszyńska 15 lok. 50
02-026 Warszawa

 NASI PARTNERZY

Galileo_1.jpg

Redakcja Prenumerata Czytelnicy Tematyka Reklama
szukaj artykułu / numeru
Zobacz całe archiwum
 INDIE - religia, kultura, o...
INDIE - religia, kultura, obyczaje

Zrozumienie hinduizmu dla nas, mieszkańców zachodniego kręgu kulturowego, jest bardzo trudne. Nie możemy się połapać w wielości bóstw, w wielości wcieleń. Jest ich tak dużo, że trudności z niektórymi mają podobno sami Hindusi. Tym bardziej my ciągle zastanawiamy się kto jest kim. Dlaczego małżonka Shivy – Paravathi, zupełnie normalna, „łagodna” kobieta przyjmuje wcielenie Kali, kiedy jest zdenerwowana? I wtedy jest już zupełnie inną osobą... chociaż właściwie to nie jest. Zastanawiamy się jak można czcić zło, bo tak odbieramy hołdy składane Shivie – „niszczycielowi”. Nie rozumiemy, dlaczego nie stawia się świątyń bogowi stwórcy (Brahmie), a świątnie Vishnu (boga, który zachowuje) są zdecydowanie mniej liczne niż świątynie Shivy. Czczenie zła, jak zresztą wiele innych powszechnych wyobrażeń na temat hinduizmu, jest zbyt dużym uproszczeniem. Hindusi z reguły nie lubią Kali. Nie lubią jej złości. Dlaczego więc składają jej ofiary? Dlaczego składają ofiary innym bogom, których nie darzą sympatią? Odpowiadają, że na wszelki wypadek, żeby ich nie denerwować. To tak, jak z kimś ważnym, kogo się nie lubi, a od kogo się zależy. Też trzeba mu oddać część dochodów dla swojego własnego dobra.

W krajach występowania hinduizmu właśnie religia oraz to, co od niej pochodzi, stanowi  główną  turystyczną atrakcję. Dotyczy to zarówno samych obiektów sakralnych (ich architektury, wystroju), co przeróżnych festiwali i obrządków, które odbywają się w świątyniach i w miejscach uznawanych za święte. Do legendy przeszło magiczne Waranasi, tysiące turystów przyciąga Festiwal Dzbana (Kumbahmela) w Allahabadzie, a jezioro Tanah Lot na Bali uchodzi za jeden z najbardziej urokliwych zakątków naszej planety. Hinduizm to także maleńkie kapliczki stawiane przed każdym z domów, wszechobecny zapach kadzideł, owoców i kwiatów składanych w ofierze, malowidła bogów, którzy chronią czy przynoszą szczęście. Kolorystyka hinduskich uroczystości religijnych i rodzinnych (np. ślubów) nie ma sobie równych nigdzie na świecie. Z drugiej strony – poza Bali i Mauritiusem – hinduizm to również brud, brak higieny, społeczne kontrasty... Zwiedzanie świątyń może być dla turystów nie lada wyzwaniem. Z pewnością wzbudza ono skrajne emocje.
Za najpiękniejsze w Indiach uznawane są świątynie położone na południu kraju – w Tamilnadzie. Nie można oczywiście pominąć położonego w centralnej części Indii – miasta miast – czyli Waranasi.

Hinduistyczne świątynie znacznie wykraczają poza nasze wyobrażenie, co do tego, jak powinien wyglądać „dom boży”. Nie są one wyłącznie miejscem modlitwy, kontemplacji i składania ofiar. W świątyniach odpoczywa się, myje, spędza czas z rodziną, a nawet zjada posiłki (resztki pozostają na podłodze). Na posągach bogów zalega wiekowy kurz, zmieszany z woskiem wypalonych świec, na posadzkach pozostają ślady złożonych ofiar – najczęściej lepkiego mleka kokosowego i barwników. Zazwyczaj nikt świątyń nie sprząta. Czeka się aż wszystko zmyje monsunowy deszcz.
Do brudu świątynnego dochodzi to, co zostało przyniesione z ulicy. Większości Hindusów nie stać na zakup butów. Niewielu nosi klapki, prawdziwe buty to już szczyt komfortu. Czasem system kastowy nakazuje zdjąć buty już w pewnej odległości od świątyni. Wchodząc do środka wnoszą więc ze sobą błoto, kawałki jedzenia, krowi kał... Na wszystko nakłada się intensywny zapach tropikalnych kwiatów i kadzideł. Oszołamia oniryczna, sakralna muzyka.
Na teren sakralny trzeba wejść boso. Nawet policjanci, pilnujący porządku (w Tamilnadzie ataki terroru w miejscach publicznych nie należą do rzadkości) nie nakładają obuwia. Umundurowani, uzbrojeni, obsługujący wysokiej klasy sprzęt do identyfikowania ładunków wybuchowych. Boso.

tekst i zdjęcia: Anna Dłużewska

 Hotele

HOTELEfilm2_1.gif

 Restauracje

restauracja3.jpg

 Biura podróży

Aborygeni1.gif

 Przewoźnicy

Przewoznicy1.jpg

©2005 Oficyna Wydawnicza RemScript